Łączna liczba wyświetleń

piątek, 27 maja 2016

Kochani, 
Dzisiaj testowałam, ale nie sama :), Kule musujące do kąpieli od Mydlarni u Franciszka 
Jutro jedziemy do mam na spóźniony Dzień Mamy, więc wybrałam się na małe zakupy, żeby znaleźć coś dla nich. Polecam sklepik w Oleśnicy na ul. Jadwigi. Pani, która sprzedawała mi produkty bardzo sympatyczna i kompetentna. Doradzała mi, jak rzadko już ktokolwiek w sklepach :) Miłe uśmiechy dla tej Pani, gdyż nawet spakowała wszystko dla mniej ładnie.

Ale wracając do kul! Oczywiście dla siebie też musiałam coś kupić, a będąc wielką fanką kąpieli w wannie (kto mnie zna, to wie ;) ). Kupiłam kulki, bo chodziły za mną już od dłuższego czasu. 

Koszt w sklepie stacjonarnym to było 12,90 zł, a sklep internetowy to 12 zł za sztukę.

Mój synek, jak usłyszał o kulkach masujących (tak je sam nazwał), zapragnął kąpieli i zmusił nas do zrobienia mu jej o godz. 16:00!!!! Też byliśmy w szoku, ale spodobało mu się.


Ogólnie fajna rzecz, ale miałam nadzieję, na wieeeellllkkkkąąąą ilość piany, a jej nie było. Producent pisze: Do wanny wypełnionej ciepłą wodą wrzucamy kulę. 
Czekamy do momentu całkowitego rozpuszczenia Uwaga! 

Kula musuje unosząc się na powierzchni wody, jest to tzw. 

efekt jacuzzi. Zanurzamy całe ciało na około 20 minut w

 “aromatycznym rosołku” . 


Właśnie ten aromatyczny rosołek to jej efekt. Oczywiście fajnie nawilża skórę (a moją przesuszoną trudno nawilżyć:)

Polecam każdemu na mały relaksik po ciężkim dniu!!!!
Spróbujcie sami! Napiszcie, jakiej firmy kulki musujące najbardziej lubicie i jakie zapachy są dla Was najlepsze!



1 komentarz: